Seria Fallout

Fallout to w świecie gier tytuł tak znany, jak Matrix w kinematografii. Tyle że ten pierwszy powstał znacznie wcześniej. Pierwsza gra ukazała się już w 1997 roku. To wtedy gracze po raz pierwszy zobaczyli postapokaliptyczny świat, pełen inteligentnych i charakternych robotów, zmutowanych jaszczurek i pustych fabryk. Po udanych produkcjach na przełomie wieków, gracze musieli długo czekać na kontynuację serii. W końcu pojawił się Fallout 3.
Do trójki w tytule aż chce się dopisać duże „D”, bo właśnie środowiska 3D jest tym, co najbardziej odróżnia nowe Fallouty od starszych wersji gier. Seria uległa bardzo znaczącemu przekształceniu. Gracze najwyraźniej przyjęli zmiany dobrze, bo o produkcji znów zrobiło się głośno. Fallout po raz kolejny przykuł do monitorów tysiące gamerów. Sukces gry polega na tym, że nie byli to tylko starzy gracze, którzy odpalili nową produkcję z sentymentu. Młodzi gamerzy weszli do wykończonego wojną nuklearną świata równie chętnie.
Nowy Fallout to nie tylko zmiana perspektywy. To również zasadnicza modyfikacja trybu rozgrywki. Dawniej walka odbywała się przede wszystkim w trybie turowym. Pod względem gatunku tytuł był dość typowym RPG. Aktualnie Fallout kojarzy się raczej z udanym shooterem, w którym jednak nie brakuje elementów typowych dla „erpega”. Rozbudowany system rozwoju postaci, interesujące dialogi i ekstremalnie wciągająca historia to cechy rozpoznawcze tej produkcji.
Nic dziwnego, że gracze z niecierpliwością oczekują kolejnych odsłon serii.