Portal: zabawa z fizyką

O Half-Life słyszał niemal każdy. Portal jest nieco mniej popularny, ale zapalni gamerzy i tak z pewnością przeczytali dziesiątki recenzji tego tytułu i dobrze wiedzą o jakiej grze mowa. A co łączy obie serie? Przede wszystkim producent, silnik i klimat rozrywki. To zresztą nie przypadek. Podobno pierwszy Portal powstał po prostu jako dodatek zbudowany na silniku Half-Life. Gdy okazało się, że wyszła z tego całkiem dobra gra, Portal trafił do szerszej publiczności.
W końcu pojawiła się również jego kontynuacja. Gra jest tak specyficzna, że nie sposób porównać jej z jakimkolwiek innym tytułem. To prawda, że ma parę cech wspólnych z Half-Lifem, jednak charakterystyka samej rozgrywki znacznie się różni. Half-Life to przede wszystkim gra akcji. A Portal to logiczna gra FPS – choć zapewne brzmi to jak absurd dla osób, które nie miały okazji spróbować własnych sił w świecie pełnym portali. Aby pokonać kolejne levele musimy wykazać się zręcznością i pewnego rodzaju szóstym zmysłem – przez cały czas towarzyszy nam portalowe działko, które robi dziury w ścianach.
Te dziur y to właśnie portale. Gdy wrzucisz coś przez jedną, wypadnie przez drugą. Niezależnie od tego, w których miejscach je umieścisz. Innymi słowy, może zrobić dwie dziury, jedną w ścianie, drugą w suficie. Gdy wrzucisz coś przez tę w ścianie, wypadnie z sufitu. Tak właśnie w portalu będziesz eliminować wrogie maszyny i przechodzić kolejne levele.
W nowszej części dodano kolejne ciekawe elementy, np. farby zmieniające właściwości nawierzchni.