Call of Juarez

call_of_juarez.jpg

Polacy też potrafią robić gry. I Wiedźmin nie jest tu jedynym trafnym przykładem. Produkcją, która plasuje się w ścisłej czołówce tytułów stworzonych przez naszych rodaków jest również Call of Juarez. Mimo że akcja gry ma miejsce z dala od Wisły, to klimat produkcji jest jej zdecydowaną zaletą. Gra opowiada historię na Dzikim Zachodzie. Tak zwany Dziki Zachód obrósł w wiele legend. Przyczynili się do tego przede wszystkim twórcy westernów. Historycy nie do końca zgadzają się z hollywoodzkim przedstawianiem cowboyów, szeryfów i miasteczek, w których odbywają się pojedynki. Twórców kolejnych gier i filmów jednak fakty historyczne niewiele obchodzą. Liczy się klimat i dobra zabawa.

Tak tez jest w przypadku polskiego tytułu. Najogólniej mówiąc, gra jest dynamicznym FPS-em, w którym nie brakuje również elementów skradankowych i różnych niebanalnych urozmaiceń. Przede wszystkim gracz przeżyje wszystkie akcje, z których słynie dziki zachód. Pojedynki na rewolwery, napad na pociąg czy strzelanina w barze – to tylko przykłady tego, co przygotowali dla nas autorzy. Gra oferuje też kilka innowacyjnych rozwiązań. Przydatną opcją jest strzelanie z dwóch rewolwerów w trybie focus. Wówczas gracz obserwuje dwa celowniki, które powoli schodzą się do środka ekranu. Tak można szybko wystrzelić kilka kul i załatwić całkiem liczne grono przeciwników. Kolejna innowacja to śledzenie historii oczami więcej niż jednego głównego bohatera. Przykładowo, raz naszym zadaniem jest ucieczka przed uzbrojonym księdzem, innym razem gramy samym kapłanem, by gonić cowboya, którym uciekaliśmy kilka misji temu.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>